Opinie polskich turystów o hotelach – Portal PR - 24PR




Opinie polskich turystów o hotelach

01.07.2009 Kategoria: turystyka. Autor: ipis

P1Coraz więcej Polaków korzysta z platform online zawierających opinie o hotelach oraz zdjęcia i filmy z wakacji pochodzące od turystów. Międzynarodowy portal turystyczny HolidayCheck odnotował swoisty rekord – liczba opinii urlopowiczów na temat hoteli na całym świecie przekroczyła właśnie okrągły milion. Polacy nie szczędzą gorzkich słów krytyki wobec nieuczciwych praktyk hotelarskich, a hotelarze coraz częściej biorą sobie do serca negatywne głosy byłych gości.

Piękne foldery a brutalna rzeczywistość

Bajeczne zdjęcia hotelu i zachęcające opisy z katalogów turystycznych czasem mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.”Hotel dla wroga!”,”Tragedia! Ludzie nie dajcie się nabrać” „Jedna wielka katastrofa”, Syf, brud, robaki, smród i ubóstwo” Na stronach HolidayCheck.pl pełno jest opisów koszmaru na wakacjach. „Z brodzika wyłaziły robale wielkości dużych śliwek. W ‘restauracji’ wycierają stół szmatą taką jak od podłogi, na to kładą bezpośrednio niedomyte sztućce, obok serwetkę, nie dają łyżeczek. W hotelu, na basenie, w ‘restauracji’ pełno much.” – to wrażenia Anny z 4- gwiazdkowego hotelu w Egipcie. „Hotel położony blisko plaży – cóż z tego, skoro plaża to wysypisko śmieci typu pralka, lodówka, buty, itd. Pokoje mają do dyspozycji “atrakcję”: mianowicie pobliskie lotnisko i samoloty, które nad hotelem nabierają wysokości. Nie sposób stojąc na balkonie, a nawet w pokoju porozmawiać – tak jest głośno. W nocy jest jasno dzięki światłom samolotów. Łazienka koszmarna – jak na dworcu, toaleta zatykała się co 3 dzień, czasem trwale. Nad ranem właściciel opróżniał szambo – duszący smród. ”- takie przeżycia zafundował użytkowniczce HolidayCheck.pl hotel na Rodos.

Śmiech przez łzy

Baza opinii na HolidayCheck to prawdziwa kopalnia pomysłów na gagi kabaretowe. „Jedyne animacje to codzienne awantury na recepcji o klimatyzację! Fitness to bieżnia, która nie działa i jeden rower bez pedała.” „Hotel z rodzaju późny Gomułka lub wczesny Gierek. Tragedia, brudno, grzyb w łazience, toaleta jak tzw. sławojka”. „Jeśli chce ktoś przeżyć wakacje z grzybem w łazience – polecam. Brud, syf, kiła, i mogiła.” – wypowiada się Danuta o swoim 3- gwiazdkowym hotelu w Grecji. „Animacja wieczorna : Około godz. 21 animatorzy przywożą sprzęt grający. Zaczyna się dyskoteka – dla dzieci (!): głównie pociąg i kaczuszki – od godz. 22 zaczyna się czas dla nas dorosłych…obfitujący w durne konkursy. Czas uciechy aż 1h ! O 23 sprzęt jest zwijany z powrotem”- narzeka urlopowicz po powrocie z Turcji.

Hotelarze reagują na krytykę

W sieci nic się nie ukryje. Zawiedzeni turyści szybko doniosą o każdym błędzie i wpadce hotelu. Hotelarze coraz powszechniej zdają sobie z tego sprawę. Uwzględniając sugestie urlopowiczów publikowane na HolidayCheck, starają się poprawiać jakość swoich usług. „Wiele obiektów decyduje się na remont, organizuje szkolenia dla obsługi, aby ta skuteczniej reagowała na problemy gości i częściej się uśmiechała. Hotele wiedzą, że ich wizerunek w internecie jest sprawą kluczową, zwłaszcza w starciu z konkurencją. Dzięki rozwojowi takich portali jak HolidayCheck, polskim turystom z czasem będą oferowane tylko hotele dobrze oceniane przez innych urlopowiczów w internecie.”- twierdzi Anna Lewińska, PR manager serwisu. ”Wszystkie opinie publikowane na naszej stronie są sprawdzane – tj. weryfikujemy ich prawdziwość (czy nocleg tej osoby miał miejsce) oraz nie dopuszczamy do publikacji opinii obraźliwych, nieaktualnych lub niekompletnych. Opinie odzwierciedlają subiektywne wrażenia internautów. Każdy zapoznający się z nimi ma prawo wyrobić sobie własne zdanie.- dodaje Anna Lewińska.

www.holidaycheck.pl

źródło: HolidayCheck

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.