Czechy ważniejsze od Japonii – przynajmniej dla europejskich eksporterów – Portal PR - 24PR




Czechy ważniejsze od Japonii – przynajmniej dla europejskich eksporterów

18.11.2009 Kategoria: GOSPODARKA. Autor: ipis

A1We wrześniu 16 państw strefy euro wyeksportowały towary o wartości o 3,7 mld euro (6,8 mld € po wyrównaniu sezonowym) przewyższającej koszt zakupu dóbr importowanych. Tymczasem ekonomiści widząc aprecjację euro wobec dolara spodziewali się 1,9 miliarda € deficytu.

Mimo że we wrześniu za dolara płacono nawet 1,48 euro, to eksport z państw Eurolandu był o 5,5% większy niż przed miesiącem, zaś wartość importu zwiększyła się zaledwie o 1,1%. W liczbach bezwzględnych wartość eksportu sięgnęła 111,8 mld euro i była o 18% mniejsza niż przed rokiem. Import zmniejszył się o 24% i wyniósł 108,1 mld euro. W tym samym czasie deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych wzrósł do 36,5 mld dolarów.

W trakcie ostatnich trzech kwartałów największym odbiorcą towarów wyprodukowanych w strefie euro pozostała Wielka Brytania, do której trafiły produkty za 113,2 mld €, co stanowiło 13,8% ogółu wartości eksportu. Na drugim miejscu znalazły się Stany Zjednoczone (99,1 mld €), a za nimi Szwajcaria (51 mld €) oraz Chiny (42,9 mld €) i Polska (42,8 mld €). Prawdziwe załamanie przeżył eksport do Rosji, którego wartość spadła o 40% do 31,4 mld €. Pewną ciekawostką jest natomiast fakt, że dla Eurolandu ważniejszym partnerem handlowym niż Japonia są Czechy. Podczas gdy do naszych południowych sąsiadów trafiły towary za 29,6 mld €, to do Kraju Kwitnącej Wiśni wyeksportowano dobra za 18,5 mld €.

Problemem dla strefy euro wciąż pozostawała spora nierównowaga w handlu z Chinami. Deficyt liczony od początku roku sięgnął 58,4 mld €, lecz był o blisko 20% niższy niż rok temu. Można wręcz powiedzieć, że państwa 16-stki są uzależnione od chińskich towarów, wydając na nie ponad sto miliardów euro. W tym samym okresie USA odnotowały ujemne saldo w wymianie z Chinami na poziomie 165,8 mld dolarów.

W okresie styczeń-sierpień największym eksporterem netto Eurolandu tradycyjnie już były Niemcy, z nadwyżką sięgającą 81,3 mld € – ale to o przeszło jedną trzecią mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Drugie miejsce zajęła niewielka Irlandia z dodatnim bilansem 25,9 mld € (+48% r/r), a skład podium uzupełniła Holandia (+23,2 mld €). Z kolei znaczną przewagę importu odnotowała Francja (-34,5 mld €), Hiszpania (-31,4 mld €) oraz Portugalia (-11,6 mld €). W środku stawki z relatywnie zrównoważonym saldem uplasowała się Polska. Deficyt handlowy wyniósł sześć miliardów euro – czyli prawie trzykrotnie mniej niż rok temu.

Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.