Górnośląskie znaczy szare, bure i ponure? – Portal PR - 24PR




Górnośląskie znaczy szare, bure i ponure?

14.05.2010 Kategoria: Marka, Samorząd, turystyka. Autor: aGula.

Wizerunek miast Górnego Śląska od zawsze nie był zadowalający. Mieszkańcom pomorskich kurortów, dynamicznej Stolicy czy zielonych Mazur przychodzą zwykle na myśl takie skojarzenia z owymi miejscowościami, jak okopcone budynki, brudne ulice, wszędobylski dym i związany z tym swąd. Jednym słowem – idealne tło do nakręcenia smutnego dramatu. Jednak w południowo – zachodniej części tego regionu leży miasto, które od dawna walczy skutecznie z tym stereotypem. Zapraszam w wirtualną podróż do zielonego Rybnika !

Na jednej z domówek w angielskim Ashford poznaliśmy Kasię. Była z Wrocławia. Chcąc nawiązać rozmowę wspomniałam – Byłam we Wrocławiu, bardzo ładne miasto. Szukałam tych fajnych małych krasnoludków – dziewczyna przyjęła to z uśmiechem i zapytała – a Wy skąd jesteście? – Też ze Śląska, ale z Górnego – odparłam, na co ona – Musicie tam mieć bardzo smutno chyba? Same kopalnie, tak szaro i ponuro… Powyżej przytoczona rozmowa to przykład typowego postrzegania Górnego Śląska przez mieszkańców pozostałych części kraju. I trudno im się dziwić – kampania promująca Górny Śląsk pod hasłem „Śląskie. Pozytywna Energia” weszła w życia całkiem niedawno, a do tego czasu nie pokazywano raczej żadnych pozytywnych stron, poza atutem w postaci bogatych złóż węgla kamiennego oczywiście. Media miały swój schemat dla pokazania typowego śląskiego miasteczka – jak w filmach fabularnych tak i w dokumentalnych – jako smutnego miejsca, gdzie domy i ulice są stale pokryte pyłem, gdzie pobrudzone dzieci biegają od jednej do drugiej kałuży między familokami a chlewikami, gdzie brakuje zieleni, kolorów. Samorządy w województwie śląskim zaczynają zwracać uwagę na wizerunek, jaki budują. Opracowują strategie komunikacyjne skierowane do mieszkańców, inwestorów, turystów. Przekonują, że miasto na Górnym Śląsku może prezentować więcej zalet niż tylko obecność kopalń. Wśród nich jest cichy Rybnik, dla którego najlepszą promocją jest opinia tych, którzy mieli okazję zwiedzić to miasto. Rybnik można nazwać ogrodem Górnego Śląska. Pachnące skwery pełne kolorowych kwiatów, czyste zielone parki, fontanny, z których w upalne letnie dni dobiega relaksujący dźwięk uderzających o taflę wody kropel – to wszystko sprawia, że szybko można zapomnieć o   górniczych pokładach biegnących kilkaset metrów pod stopami.

Park w Śródmieściu

Park w Śródmieściu*

Charakter miasta zdecydowanie odbiega od tradycyjnego wizerunku górniczego miasteczka. Klimat panujący w Rybniku pozwala przyjezdnym poczuć się jak w turystycznej miejscowości, choć pozbawionej gór i morza. A właściwe tylko gór – i to na razie. Chodzi o Zalew Rybnicki, nazywany również Rybnickim morzem, gdzie widok żaglówek w sezonie letnim przypomina Zatokę Pucką.

Rybnickie "morze"

Rybnickie "morze"*

Za kilkadziesiąt lat, kiedy otaczające miasto hałdy zalesią się, Rybnik będzie miał i góry – tak już się dzieje na terenach miejscowości powiatu rybnickiego, którym uroku dodają zielone wzniesienia.

Ponad 100 lat temu miastu oddano pierwszy park, którego powierzchnia wynosiła prawie 7 ha. Od tego czasu stopniowo rozwijała się ta „zielona działalność”. W ogólnopolskim konkursie, jaki miał miejsce w 1938 roku, Rybnik został uznany jako drugie najbardziej zazielenione miasto w Polsce (po Poznaniu). Powierzchnia obecnych terenów zieleni miejskiej zajmuje przeszło 106 ha. Nie sposób tego nie zauważyć. W samym centrum miasta, między kamienicami mieszkalnymi, gmachami banków, biurowcami znajdują się małe zieleńce i parki z ławkami i huśtawkami, gdzie w przerwie można zjeść drugie śniadanie, odpocząć w trakcie zakupów czy pójść z dziećmi na spacer. Urząd miasta zachęca również mieszkańców, aby dbali o wygląd swoich posesji, organizując konkursy z tym związane. Dzięki temu rybnickie kamienice stale są remontowane, odnawiane, wyglądają schludnie i kolorowo, a ogródki w rybnickich dzielnicach również cieszą oko. Miasto daje dobry przykład, odnawiając budynki użyteczności publicznej oraz dekorując rynek i okoliczne ulice na Święta Bożego Narodzenia czy Wielkanoc.

Za dbanie o miejską zieleń, o czystość ulic i budynków niewątpliwie należy się pochwała rybnickiemu samorządowi. Wygospodarowanie miejsca dla odpoczynku, relaksu, uprawiania sportów jest również bardzo ważne. Rybnik bogaty jest w ścieżki piesze dla spacerowiczów, jak również rowerowe, którymi można dotrzeć do rybnickiego parku krajobrazowego.  Życie miasta skupia się na rynku, który jest zawsze pełen ludzi – spacerujących zakochanych par, dziadków odpoczywających na ławkach, karmiących gołębie, przyjezdnych robiących sobie zdjęcia przy fontannie.

Rynek w Rybniku

Rynek w Rybniku*

Uroku dodają uliczni grajkowie, którzy często w uliczkach odchodzących od rynku starają się zarobić dodatkowy grosz, umilając innym pobyt grą na akordeonie czy skrzypcach.

Można powiedzieć, że Rybnik nie potrzebuje reklamy. Najlepsza strategia dla miasta, to zachęcanie mieszkańców innych miast, aby przyjechali i sami przekonali się, jaki urok ma Rybnik. Tak jak pierwszym elementem, na podstawie którego wyrabiamy sobie opinię o nowo poznanej osobie jest jej wygląd, tak pierwsze wrażenie podczas wizyty w danej miejscowości wywiera na nas również to, co widzimy. Dla budowania pozytywnego wizerunku ważne są hasła promocyjne, logo, nagłaśnianie wydarzeń, rozwijanie inwestycji, ogólne gospodarowanie zasobami, troska o bezpieczeństwo mieszkańców itd. Ale właśnie wygląd miasta stanowi dla niego wizytówkę. Pozostałe miejscowości, którym przypięto łatkę szarych, burych i ponurych powinny brać przykład z zadbanego i zielonego Rybnika, aby wspólnie zmienić smutny wizerunek Górnego Śląska.

Agnieszka Sywak

a.sywak@op.pl

*Zamieszczone zdjęcia udostępnione zostały przez Wydział Promocji i Informacji Urzędu Miasta Rybnika.

Podobne wpisy:

Tagi: ,







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.