Centralizacja biznesu w stolicy – chwilowa moda czy stała tendencja? – Portal PR - 24PR




Centralizacja biznesu w stolicy – chwilowa moda czy stała tendencja?

22.06.2011 Kategoria: Biuro, Zarządzanie. Autor: admin

 Od kilku lat obserwujemy stały wzrost liczby przedsiębiorstw przenoszących swój rodzimy biznes do stolicy. Za nimi podążają pracownicy, a także inne firmy, z którymi dotychczas utrzymywana współpraca była owocna i efektywna. Czy tendencja ta jest koniecznością rynkową czy jedynie chwilową modą i potrzebą swoistej nobilitacji?

 Centralizacja w odniesieniu do stolicy niesie ze sobą nienajlepsze wspomnienia. Czy dotyczyła władzy administracyjnej w czasach PRL-u, czy gospodarki sterowanej z Warszawy – zawsze niosła ze sobą niekorzystne konsekwencje. Dziś w epoce wolnego rynku i pewnej samodzielności jednostek samorządowych w kraju, potencjalnie nie grozi już przysłowiowy „telefon z Warszawy”. Dość ciekawe jednak zjawisko wydaje się następować w samych korporacjach. Okazuje się bowiem, że walka dużych firm o pozycję na krajowym rynku, rozmaite fuzje, przeksztalecenia i przejmowania firm, potrzeba wiarygodności wobec kontrahentów i współudziałowców  zagranicznych czy wreszcie dostęp szerszego świata mediów i decydentów powoduje, że wiele dużych firm decyduje się przenieść cały zarząd czy departamenty odpowiedzialne za strategię korporacji do stolicy. Ostatnim spektakularnym przykładem może być poznańska Kompania Piwowarska, która decyduje się na taki krok, pozostawiając w swym rodzinnym mieście jedynie produkcję. Podobnie postąpiło też wiele mniejszych przedsiębiorstw i korporacji. Skutki takich działań to nie tylko drenaż regionów z wykwalifikowanej kadry, którzy z daną firmą związali swój los. To także upadek wielu firm outsorsingowych, które dotychczas utrzymywały się z obecnie emigrujących firm.

Okazuje się jednak, że te ostatnie również starają się „dogonić” klienta bądź znaleźć nowych wśród rozwijającego się rynku stolicy. W agencjach reklamowych, graficznych i PR-owych następują więc rozmaite fuzje z firmami warszawskimi, tworzenie oddziałów w stolicy, a nawet przenoszenie całych przedsiębiorstw na miejsce.

– Od jakiegoś czasu klienci podczas rozmów o współpracy coraz częściej pytają nas czy mamy swój oddział w Warszawie i jakie mamy kontakty ze stołecznymi dziennikarzami. Przyznam, że jeśli tak dalej pójdzie będziemy zmuszeni taki oddział utworzyć – przyznaje przedstawiciel jednej z agencji Public Relations z Wrocławia.

Inna sytuacja spotkała Pana Marka, grafika komputerowego z Gdańska. Firma, którą obsługiwał przeniosła się do Warszawy, jednak zadowolona z jego stylu postanowiła nie zrywać kontaktów.  – W moim zawodzie wystarczy kontakt telefoniczny, wszelkie projekty przesyłam e-mailem lub zamieszczan na stronie ftp, gorzej mają koledzy z drukarni i zajmujący się promocją firmy- kończy Pan Marek.

W najlepszej sytuacji znajdują się firmy, które nie muszą szukać klientów w Warszawie, ale to oni są przez Warszawę poszukiwani. Przykładem jest poznańska agencja Fresh Studio, która o wiele wcześniej zainteresowała się rynkiem w stolicy. Uderzyli do samej góry – po serii spektakularnych kampanii takich jak „Brat PIT” dla Miasta Warszawy, obsługi  Ministerstwa Gospodarki i firm takich jak Enea czy Kraft Foods Polska dziś mogą odcinać przysłowiowe kupony. – Praktycznie nie ma tygodnia bez zapytania ofertowego z Warszawy, stąd aby mieć mozliwość bezpośredniego kontaktu z klientem, od maja utworzyliśmy nasz oddział, który będzie wspomagał nas we współpracy ze stolicznymi firmami – potwierdza Jarosław Żarski, prezes agencji Fresch Studio.

Ten ostatni z przykładów jest raczej jednym z wyjątków potwierdzających regułę, która świadczy o koncentracji samych przedsiębiorstw w stolicy, a także krajowego rynku outsorsingowego. Pytanie więc brzmi czy tendencja ta nabierze na sile, czy może przedsiębiorcy dostrzegą zalety innych regionów w kraju. Utrzymanie ekonomicznej równowagi między miastem stołecznym a regionalnymi rynkami może okazać się trudnym zadaniem, ponieważ centralizacja biznesu w stolicy nabrała na sile i z pewnością ten trend utrzyma się w najbliższych latach. Czy grozi nam wizja kraju z jedną wielką metropolią na wzór państw Ameryki Łacińskiej? Miejmy nadzieję, że nie, tym bardziej, że wizja ta nie byłaby dobra nie tylko dla pozostałych duzych miast, ale i samych mieszkańców stolicy.

Agencja Wellington PR

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.