Aleja Hallera we Wrocławiu – niezwykłe miejsce – Portal PR - 24PR




Aleja Hallera we Wrocławiu – niezwykłe miejsce

25.01.2012 Kategoria: NIERUCHOMOŚCI. Autor: admin

Wrocław jest miastem, w którym kryje się wiele niezwykłych zakątków. Stare ulice mają w nim swoje historie. Jedne są burzliwe, gdzieniegdzie przeszłość zakryła woalem zapomnienia miejsca o wątpliwej reputacji, inne zaś są pełne chwały i blasku. Nie trzeba daleko szukać, wystarczy wziąć mapę Wrocławia, zamknąć oczy i wycelować palcem. Tak czytelniku trafiliśmy na al. Hallera…

O dawnej Hallera słów kilka
Ulica ta powstała pod koniec XIX wieku. Prowadziła do zbudowanych w 1872 r. koszar 1 Śląskiego Pułku Kirasjerów Gwardii Wielki Elektor, umiejscowionych w jej południowej części. To właśnie od nich wzięła się pierwotna nazwa alei Generała Józefa Hallera – Kürassierstraße, czyli ulica Kirasjerów. Nazwę ulicy zmieniano kilkakrotnie. Zaraz po II wojnie światowej stojące tam domy nosiły adres Benedykta Polaka, ciekawostką jest to, że obecnie mieści się ona gdzie indziej. Później Benedykta Polaka przemianowano zaś na Przodowników Pracy. Jako, że nazwa ta była przydługa, powszechnie skracano ją do samych Przodowników. Obecną nazwę aleja zyskała dopiero w 1991 r. na cześć Józefa Hallera von Hallenburga – Błękitnego Generała, który w 1920 r. doprowadził do powtórnych zaślubin Polski z Bałtykiem.

Pierwsze zabudowania mieszkalne pojawiły się przy al. Hallera po przyłączeniu osiedla Borek do Wrocławia w 1897 r. Ulica na mapie M. Grügera pojawia się wraz z wytyczeniem granic Borku w 1911 r. W archiwach znaleźć można informacje o tym, że od 1910 r. obszar przy al. Hallera był przeznaczony pod zabudowę. Jednak wzdłuż ulicy osiedle mieszkalne zostało wytyczone dopiero w latach 1934-1938. Projektantami domków jedno- i wielorodzinnych byli A. Hinderlich i A. Wedemanna.

Nie tylko nazwy alei w ciągu lat się zmieniały, ale i również sama ulica. Na przykład budynek, w którym mieściło się dawne kino Lwów, mający numer 15, pierwotnie był siedzibą masonerii wrocławskiej, dopiero między 1936 i 1937 r. przekształcono go w kino. Z początku nazywało się ono Roxy Filmpast, później Przodownik, jak ulica przy której stało, a dopiero dużo później Lwów. 25 sierpnia 2011 r., po ostatnim seansie, budynek został zamknięty, choć planowane są w nim przeglądy filmowe. Na pamiątkę tego kina, jedna z sal otwartego 2 września Dolnośląskiego Centrum Filmowego została nazwana Lwów.

Wykute z kamienia, czyli słowo o pomnikach
Do nieistniejących już atrakcji alei należą także dwa pomniki. Jednym z nich był pomnik Kurfürsta Groesera. Posąg do 1902 r. stał na terenie jednostki wojskowej, następnie z niewiadomych przyczyn zniknął ze swego prawowitego miejsca i ślad po nim zaginął. Drugi pomnik – Kirasjerów – stał na rogu Hallera i Powstańców Śląskich. Nie przetrwał jednak wojny, w 1945 r. został zlikwidowany.

Przyroda nie lubi próżni, wobec tego tylko kwestią czasu było, aż aleja zyska nową statuę. 21 września 1947 r. Klub Sportowy Pafawag postawił pomnik sportowcom poległym w walce za wolną Polskę. Obecnie pomnik ten stoi na terenie osiedla Ogrody Hallera, w ładnie wyeksponowanym miejscu przy budynku A1.

A jak to wygląda dzisiaj…
Można powiedzieć, że aleja Hallera ciągłe zmiany ma we krwi. Zmiany, historia i niebanalne położenie sprawia, że ulica ma w sobie to coś. Dlatego też nie dziwi fakt, że są chętni, by tam odcisnąć swój ślad i na stałe zapisać się na kartach historii ulicy. Jednym z takich deweloperów jest Archicom, który postanowił właśnie na Hallera zrealizować jedną ze swoich inwestycji. Ogrody Hallera mają być miejscem wyjątkowym i jedynym w swoim rodzaju. Przestrzenią łączącą dwie sprzeczne rzeczy, jakimi są gwar wielkomiejskiego placyku od strony Hallera oraz spokój i intymność w głębi posesji. Wszystko to otoczone zielenią, tak, by być jak najbliżej natury.

Projektanci Ogrodów Hallera podjęli próbę stworzenia wrocławskiego w stylu i klimacie kwartału mieszkaniowego. Objęty ochroną konserwatorską pas o szerokości 150 m, przylegający do ulicy Hallera skalą obiektów i kształtem dachów nawiązuje do otaczających aleję budynków wielorodzinnych. Sama bryła, łącząca cechy klasycyzmu i secesji została starannie wystudiowana w oparciu o realizacje wrocławskie z tego okresu, Jednocześnie całość dobrze się wtapia w przestrzeń reprezentacyjnych willi stojących w najbliższej okolicy. Zaś staranne wykończenia oraz architektoniczne detale mają być zapowiedzią elegancji i szyku, który tej alei się po prostu należy.

Wykwintność ulicy doceniali już dawni architekci, którzy projektowali domy przy niej stojące. Przecież aleja Hallera to przede wszystkim budynki mieszkalne. Niektóre z nich zasługują na szczególną uwagę, ze względu na swój wygląd. Takim miejscem jest chociażby pałacyk mieszczący się pod numerem 6-8. On, jak i inne przedwojenne wille, są jednymi z perełek architektury miejskiej. Potencjał na Hallera widział również sam Max Berg, słynny twórca Hali Stulecia. Sam zaprojektował kilka budynków stojących przy skrzyżowaniu z aleją Pracy. Do niewątpliwie urokliwych miejsc, leżących nieopodal ulicy, należy Park Grabiszynek, piękny obszar zielony zajmujący 18 ha.

To tylko ułamek tego, co oferuje aleja Hallera swoim mieszkańcom, jak i interesantom, którzy tylko na moment zawędrowali w jej okolice. Najlepiej samemu znaleźć wolną chwilę i przejść się po Hallera, poszukać miejsc, które istnieją już tylko na starych pocztówkach oraz porównać to co pozostało z fotografiami z epoki. Jak dla mnie, o ulicy tej nigdy nie będzie można powiedzieć, że dni swojej świetności ma już za sobą.

as
www.investmap.pl

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.