Dlaczego hiszpańska bańka mieszkaniowa wynikała częściowo z winy Niemiec? – Portal PR - 24PR




Dlaczego hiszpańska bańka mieszkaniowa wynikała częściowo z winy Niemiec?

29.06.2012 Kategoria: Rynki. Autor: admin

Kolejna konferencja Unii Europejskiej, kolejna runda obwiniania słabszych państw strefy euro, takich jak Hiszpania, przez „ostrożne” Niemcy. Dlaczego nikt nie dostrzega roli Niemiec w tworzeniu takich gospodarczych pułapek na niedźwiedzie jak hiszpańska bańka mieszkaniowa?

Większość z nas zapewne zgodzi się ze stwierdzeniem, że bańka powstała na skutek konwergencji rentowności europejskich obligacji skarbowych prowadzącej do utworzenia strefy euro. Uważam jednak, że to długotrwały słaby wzrost w Niemczech spowodował błędne posunięcie EBC polegające na obniżeniu stóp procentowych w celu stymulacji wzrostu gospodarczego. Doprowadziło to do długiego okresu ujemnych realnych stóp procentowych w Hiszpanii, przez co ceny nieruchomości mieszkaniowych poszybowały w górę.

Konwergencja
Spójrzmy na wykres nr 1 poniżej i zwróćmy uwagę na stopy procentowe w Hiszpanii, we Włoszech i w Portugalii. Spadły one gwałtownie z poziomu +12% odnotowanego w 1995 r. do około 4% w 1999 r. Był to znaczący spadek i miał istotny wpływ na gospodarki tych państw.

Teraz popatrzmy na wykres nr 2, przedstawiający spadek rentowności obligacji długoterminowych – w tym przypadku przyjęto rentowności długoterminowych obligacji skarbowych widoczne na wykresie na początku okresu – który wpłynął na wzrost rocznych podwyżek cen nieruchomości z +0-2% do poziomu +5%. Spowodowało to przesunięcie na rynku mieszkaniowym.

W przypadku, gdy jesteśmy w stanie udzielać kredytów przy rentowności niższej niż wzrost cen, a przy tym mamy inflację, inwestowanie w nieruchomości staje się oczywistością. Każdy chce „uczestniczyć”, zarówno dla celów spekulacyjnych, jak i mieszkaniowych. Drugim efektem jest to, że w takiej sytuacji dążymy do uzyskania jak największego wspomagania finansowego, ponieważ znacznie podwyższa to zysk z inwestycji.

Rola Niemiec w tworzeniu bańki mieszkaniowej
W obecnej sytuacji niektórzy wydają się zapominać, że Niemcy przez ponad dziesięć lat borykały się z problemami na skutek połączenia Republiki Federalnej Niemiec z Niemiecką Republiką Demokratyczną. Zjednoczenia Niemiec w 1989 r. dokonano na wyjątkowo niekorzystnych warunkach. Przede wszystkim, zrównano wynagrodzenia osób z dawnej NRD ze stawkami obowiązującymi w dawnej RFN, mimo iż produktywność wynosiła tam zaledwie 10% wydajności odnotowywanej w Niemczech Zachodnich. Sytuacja ta mocno obciążyła cały kraj i ciężar ten nadal był odczuwalny po roku 2000. W efekcie zmusiło to EBC do działania: aby wesprzeć Niemcy, EBC obniżył stopy procentowe kosztem ryzyka dla pozostałych państw strefy euro. Konsekwencje niefortunnych decyzji monetarnych podjętych w tamtym okresie obserwujemy obecnie na rynkach.

EBC musiał ustanowić uniwersalną stopę procentową i przez długi czas stał na stanowisku, że należy wzmocnić najsłabsze ogniwo – Niemcy. Stopa procentowa oparta była na wyjątkowo niskiej stopie wzrostu PKB Niemiec w latach 2001-2007 – średnio wynosiła ona 0,5%.

Znaczące wsparcie dla Niemiec oznaczało negatywne konsekwencje dla takich państw jak Hiszpania. Stopa procentowa przyjęta przez EBC na początku XXI w. oraz niska stopa procentowa pod koniec lat 90. XX w. plasowały się poniżej poziomu hiszpańskiej inflacji! Nie była to dobra polityka i pokazała, że uniwersalne niekoniecznie oznacza odpowiednie dla wszystkich, a przynajmniej nie przez cały czas. Okres ten zapoczątkowała konwergencja rentowności obligacji długoterminowych, a ujemna realna stopa procentowa tylko dolała oliwy do ognia.

Gwałtowne ożywienie na rynku nieruchomości
Następnie obserwować mogliśmy gwałtowny wzrost cen nieruchomości – uwaga, Houston, zbliżamy się do księżyca! Startując z poziomu 20 000 miesięcznie w latach 90., po roku 2000 nastąpiło prawdziwe ożywienie na rynku budowlanym. Miesięczne wyniki wzrosły z 20 000 do niemal 60 000! Był to olbrzymi wzrost.

Spójrzmy teraz na kolejny wykres – wyraźnie widać, że w latach 2000-2010 w Hiszpanii wybudowano zbyt wiele domów (różnica rzędu 3 mln). Nadmiar ten będzie absorbowany jeszcze przez długie lata.

Eksplozja długu
Banki chętnie przyczyniały się do ożywienia poprzez udzielanie kredytów. Na wykresie nr 2 widzimy spadek rentowności do 3,5-4%, przy czym banki mogły przynajmniej finansować swoją działalność według stóp EBC lub nieco poniżej tego poziomu.W ciągu dziesięciu lat poziom finansowania nieruchomości mieszkaniowych wzrósł z około 100 mld euro do około 650 mld euro. Dla porównania, PKB nominalny wzrósł zaledwie nieco ponad dwukrotnie.

To jest właśnie jedno z realnych obciążeń dzisiejszej gospodarki, ponieważ banki zdecydowanie zbyt nisko oceniły prognozowane ryzyko! W tamtym okresie banki mogły uznać ten margines za wystarczający, jednak dzisiaj widzimy, że były w błędzie. Podsumowując, obecnie nie dysponujemy wystarczającym kapitałem, aby rozwiązać problem pogorszenia koniunktury na rynku mieszkaniowym. Poziom należności zagrożonych, mówiąc eufemistycznie, eksplodował, z poziomu poniżej 20 mld euro do poziomu powyżej 150 mld euro w ciągu niecałych pięciu lat i to właśnie obecnie stanowi poważne zagrożenie dla banków.

Wnioski
Przyjęte przez EBC niskie stopy procentowe miały przynieść korzyść Niemcom, jednak ich wpływ na gospodarkę Hiszpanii w dłuższym okresie doprowadził do utworzenia wyjątkowo dużej i długotrwałej bańki mieszkaniowej. Tendencja długoterminowa wskazuje, że w Hiszpanii jest obecnie o około 3 mln domów za dużo. Ochoczość, z jaką banki zaczęły udzielać kredytów, obróciła się obecnie przeciwko nim. W oczekiwaniu na rozwiązanie tego problemu Hiszpania musi się przygotować na długi okres ciężkich zmagań.

Peter Bo Kiaer, analityk rynków akcji Saxo Bank

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.