Rok 2013 rokiem domen internetowych – Portal PR - 24PR




Rok 2013 rokiem domen internetowych

28.01.2014 Kategoria: Domeny. Autor: admin

W Polsce zarejestrowanych jest prawie 2,5 miliona stron internetowych, a w 2014 r.  może być ich już nawet 3 miliony. Nikogo więc nie powinien zdziwić fakt, że domena z końcówką .pl jest na szóstym miejscu w rankingu popularności domen europejskich.

Miniony rok pokazał, że branża internetowa wciąż dynamicznie się rozwija. Możliwości sieci coraz chętniej wykorzystywane są zarówno przez przedsiębiorców, jak użytkowników prywatnych. Równie dynamicznie jak sektor domen firmowych rośnie polska blogosfera, której ekspansja jest chyba najbardziej widoczna. Blogerzy przestają być anonimowi i stają się liderami opinii. Ma to ogromne znaczenie, gdyż Internet dla wielu Polaków jest dziś  głównym źródłem informacji, a także rozrywki i inspiracji. Jak wynika z danych GUS, w 2013 roku liczba rejestrowanych domen dynamicznie rosła – w sieci pojawił się niemal milion nowych adresów.

W zeszłym roku liczba zarejestrowanych domen w Superhost.pl wzrosła o ponad 31 procent w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Polacy coraz chętniej zakładają strony internetowe dla swoich firm, co potwierdzają dane GUS. Przybywa również stron prywatnych, szczególnie dynamicznie rozwija się blogosfera  – stwierdza Filip Tomasik, zajmujący się analizą wyników sprzedażowych w firmie Superhost.pl, i dodaje, że trend wzrostowy na pewno utrzyma się w 2014 roku.

Domena narodowa, czyli .pl

Najpopularniejszą domeną w Polsce jest .pl, zwana domeną drugiego poziomu (w Polsce internauci korzystają ze stron rejestrowanych w trzech rodzajach domen). To najbardziej widoczna w sieci grupa adresowa. Liczba rejestrowanych stron tego typu w 2013 roku objęła swoim zasięgiem prawie 70 proc. rynku hostingowego w Polsce, gdzie druga pod względem popularności domena .com  stanowiła jedynie 16 proc. tego rynku. Prosta nazwa w połączeniu z końcówką .pl to pierwszy krok do osiągnięcia sukcesu w Internecie.

 

Narodowa końcówka adresu strony WWW to najchętniej wybierane rozwiązanie. Taki adres łatwo zapamiętać, a .pl to pierwsze skojarzenie polskiego internauty przy wpisywaniu adresu do przeglądarki internetowej. W Polsce 70 proc. stron korzysta właśnie z tej domeny. W naszej firmie wskaźnik zainteresowania tą domeną na tle całego kraju jest nawet wyższy. W 2013 r. osiągnął prawie 78 proc. wszystkich hostingów – wyjaśnia Filip Tomasik.

Domeny funkcjonalne, czyli jak się wyróżnić

Mniejszym zainteresowaniem klientów cieszą się natomiast domeny funkcjonalne. Adresy z przedrostkami, takie jak com.pl czy org.pl, są bardziej skomplikowane, a przez to trudniejsze do zapamiętania przez użytkowników Internetu. Jednak według ekspertów firmy Superhost.pl całkowity zanik tego typu adresów branży nie grozi. Domeny takie wciąż obsługują ponad 1/5 polskiego rynku hostingowego. Jak sama nazwa wskazuje, są one funkcjonalne. Zawsze będzie istniała grupa odbiorców, której polecane będą adresy dedykowane.

W konkretnych sytuacjach dodatkowe rozszerzenie się przydaje, np. w przypadku artysty kabaretowego Władysława Sikory lepiej skorzystać z domeny sikora.art.pl (określającej branżę) niż samego sikora.pl. Podobnie jest w przypadku instytucji, które najczęściej wykorzystują przedrostki, np. .edu czy .org, aby zaznaczyć swoją odrębność i przynależność do konkretnej dziedziny działalności.

Domeny regionalne idą w odstawkę

Wraz ze wzrostem popularności domeny narodowej spada zainteresowanie klientów domenami regionalnymi, takimi jak np. mazowsze.pl czy bialystok.pl. Udział adresów wskazujących na miejsce prowadzenia działalności według danych GUS plasował się w 2013 r. na poziomie zaledwie 7 proc., czyli dziesięciokrotnie niższym w porównaniu z domeną  narodową, co jest wynikiem postępującej globalizacji działalności oraz rozwoju komunikacji. Dziś nie liczy się, skąd jesteś, ale czy jesteś w stanie dotrzeć do konkretnych miejsc, dlatego przedsiębiorcy nie przywiązują większej wagi do domen regionalnych i fizycznego miejsca prowadzenia działalności, gdyż dzięki rozwojowi rynku transportu są w stanie dotrzeć do najdalszych zakątków nie tylko Polski, ale i świata. Można zaryzykować stwierdzenie, że w globalnej wiosce, w której obecnie  żyjemy, funkcję domen regionalnych przejmują domeny narodowe.

Mali i średni opanowują sieć

Spoglądając na dane GUS, nie sposób nie zwrócić uwagi na fakt, że niemal 2/3 domen rejestrują przedsiębiorcy. Pozostałe adresy to strony użytkowników prywatnych, m.in. blogerów i fanów. Dynamiczny przyrost nowych domen notuje sektor MSP. Mali i średni przedsiębiorcy traktują Internet jako naturalny kanał ekspansji i komunikacji z klientem.

Duże firmy, korporacje o ugruntowanej pozycji traktują sieć jako jeden z wielu kanałów promocji marki. Podmioty z sektora MSP widzą w Internecie dużą, a często główną szansę na rozwój – dodaje Patryk Sudnik z firmy SeoFabryka. – Ich działalność to często przetwórstwo i produkcja, gdzie potrzebna jest hala produkcyjna i klienci, a sieć sprzedaży można zastąpić z powodzeniem sprzedażą internetową.

Swoją obecność w sieci najchętniej rozwijają firmy z sektorów przetwórstwa przemysłowego, handlu i napraw, a także budownictwa. Według danych GUS w tyle pozostają – wydawałoby się popularne – turystyka i edukacja z techniką. Na szarym końcu plasują się przedsiębiorstwa związane z energetyką i finansami.

Region regionowi nierówny

Popularność domen regionalnych spada niezależnie od położenia geograficznego. Jednak gdy przyjrzeć się statystykom, najbardziej obecni w sieci są użytkownicy z województwa mazowieckiego. Właśnie w tym regionie odnotowuje się największą liczbę rejestracji nowych domen. To w znacznej mierze zasługa stolicy, ale nie tylko. Mazowsze przyciąga najwięcej przedsiębiorców i notuje najwyższy odsetek rejestracji nowych firm. Tuż za liderem, odpowiednio na drugim i trzecim miejscu, plasują się województwa śląskie i wielkopolskie. Najmniej nowych adresów pojawia się w województwach podlaskim, opolskim i lubuskim, gdzie zarejestrowanych jest niemal 6-7-krotnie mniej stron firmowych niż na Mazowszu.

Ekspansja blogosfery

Zmiany na rynku domen to w dużej mierze efekt rozwoju stron prywatnych. Łatwy dostęp do Internetu i jego zasobów stanowi inspirację dla wielu pasjonatów i ludzi ciekawych świata. W 2013 r. spory skok zanotowały domeny wykupowane pod prywatne blogi. Zauważyliśmy, że blogosfera coraz chętniej przenosi się z rozwiązań blogowych (jak np. portale blogowe) na własne strony www, które zaczynają funkcjonować jako mikroportale tematyczne – komentuje Patryk Sudnik.

Blogi są dziś wyznacznikami stylu i trendów. To sposób prezentowania światu swoich osiągnięć, zainteresowań, kreacji, jak i siebie – sztuka warta zachodu, przynosząca satysfakcję i popularność, a nawet zysk. Standardowy szablon serwisu blogowego i trudny adres już nie satysfakcjonują blogerów z krwi i kości.

Rok 2014 rokiem…?

Główne trendy z 2013 roku według ekspertów z firmy Superhost.pl utrzymają się przez kolejne dwanaście miesięcy. Na pewno domeny polskie przekroczą granicę 2,5 miliona utrzymywanych domen  – prognozuje Filip Tomasik. Optymiści spodziewają się nawet pokonania granicy 3 milionów. W siłę rosnąć będzie blogosfera i witryny firm z sektora MSP. Coraz większa świadomość korzyści, wynikających z pojawienia się w sieci oraz niskie ceny zakupu domen sprawiają, że prognozy te mają szansę się zrealizować. Potencjał wciąż jest ogromny, a statystyki zachęcające.

SuperHost (www.superhost.pl) jest jednym z liderów profesjonalnych usług hostingowych w Polsce, oferującym rozwiązania pozwalające wykorzystywać możliwości Internetu firmom oraz użytkownikom indywidualnym. Dzięki własnej serwerowni w Trójmieście zapewnia ponad 10 tysiącom klientów szeroką ofertę bezpiecznych i funkcjonalnych usług hostingu stron www i poczty e-mail, serwerów dedykowanych i wirtualnych, a także domen internetowych.

CORE PR

Podobne wpisy:







Wszelkie prawa do portalu w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzeżone są na rzecz MERKON GROUP CEZARY KRAJEWSKI i odpowiednio na rzecz współpracujących podmiotów i nie mogą być rozpowszechniane w całości bądź w części (także kanały RSS) bez uprzedniej pisemnej ich zgody.